Teksty i Artykuly Rowerowe Dodaj własny artykuł do naszej bazy. Promuj swoją stronę internetową.

7gru/110

Chwilówki przez internet-kredyty bez zdolności kredytowej

Często wzięcie kredytu finansowego w banku, wymagać będzie od ewentualnego wnioskodawcy posiadania zdolności finansowej. W zależności od tego, na jaki model kredytu będzie się decydował wymieniony konsument, instytucja bankowa liczy jego zdolność finansową. Niemniej w wypadku, gdy pokazuje się, iż usługobiorca tej zdolności nie ma, reakcja instytucji finansowej będzie tylko jedna, to znaczy negatywna. Czy w tej okoliczności otrzymanie niezbędnej pożyczki jest nierealne? Bez wątpliwości nie. Wtenczas albowiem do dyspozycji prawdopodobnego konsumenta pozostają usługi udostępniane przez firmy pozabankowe.
Zdolność pożyczkowa – co to takiego?
Licząc zdolność pożyczkową instytucje finansowe kierują się następującymi założeniami. Najpierw wezmą one pod obserwację liczbę osób w gospodarstwie, a w następnej kolejności średnio miesięczny przychód netto wytwarzany przez to gospodarstwo|domostwo. W następnej kolejności pod uwagę brana jest kwota comiesięcznych rat pożyczkowych domostwa, liczba wielkości limitów kart kredytowych wszystkich osób i ilości aktywnych limitów w kontach bieżących pożyczkobiorców, a również suma wielkości różnych comiesięcznych długów konsumentów mająca kierunek stały to znaczy na przykład alimenty, leasing itp. Na zakończenie pod uwagę wzięty jest długość spłaty.Tak więc zdobycie kondycji pożyczkowej jest ciężkie.
Bez zdolności finansowej?
Wskazane jest jednak zdawać sobie sprawę z działania jednostek pozabankowych zdecydowanych użyczyć nam kredytu bez posiadania zdolności pożyczkowej. Pożyczki proponowane przez te firmy istnieją pod rozlicznymi odmianami. Przystępne są kredyty chwilówki, zobowiązania na dowód, zobowiązania bez zaświadczeń o wytwarzanych dochodach czy także pożyczki osiągalnego przez internet. Co kluczowe, w przypadku wszystkich z nich ewentualny klient nie tylko, iż nie potrzebuje mieć zdolności płatniczej, ale z zasady nikt nie żąda od niego określenia celu wziętego zobowiązania. Jednak, te pożyczki – dlatego że są powiązane z sporym niebezpieczeństwem jakie ponosi instytucja – mają również większe oprocentowanie.

26lis/110

Kalkulator kredytowy pko bp-polbank kredyt hipoteczny

Zdobycie kredytu mieszkaniowego nie jest takie prościutkie jak się wydaje wielu pożyczkobiorcom.
Przed zatwierdzeniem umowy o kredyt mieszkaniowy należałoby wypróbować wpierw zdolność finansową.

Teraz instytucje finansowe tolerują prawie że wszelakie legalne źródła zarobków, zacząwszy od umowy o zatrudnienie, przez dochodowość ekonomiczną i umowy zlecenia, kończąc na zarobkach kapitałowych. Bezspornie w wypadku umowy o zatrudnienie nie ma niepewności, w jaki sposób zliczane są zarobki konsumentów, z zasady instytucja finansowa pod uwagę bierze przeciętnego przychody z trzech albo sześciu poprzednich miesięcy, część instytucji finansowych może nieco w wyższym stopniu dogłębnie oceniać dostawane przez użytkownika w tym czasie gratyfikacje i nagrody.
Także zarobki z aktywności gospodarczej są przez wszelkie instytucje finansowe przyjmowane, aczkolwiek przy takim źródle zysku badany czas jest sporo dłuższy aniżeli przy umowie o zatrudnienie. Wzorzec żądany przy dochodowości gospodarczej to minimum dwanaście miesięcy prowadzenia firmy, chociaż są również instytucje finansowe, które potrzebują dłuższego czasu, np. dwa i pół roku.

Powinno się dodatkowo zwrócić uwagę na aktywność gospodarczą rozliczaną za pomocą ryczałtu od dochodów ewidencjonowanych ewentualnie karty podatkowej. Przy tych metodach rozliczenia z Urzędem Skarbowym rozbieżności między instytucjami finansowymi przy liczeniu zdolności finansowej mogą być już znaczące i w tej okoliczności powinno się wyjątkowo pieczołowicie wypróbować swoją zdolność pożyczkową.

18lis/110

Pożyczka

Pożyczka hipoteczna-jeden z najtańszych produktów instytucji finansowych.

Jeśli zamierzasz znaczny wydatek, nie ważne na jaki cel pod uwagę obowiązkowo trzeba brać przede wszystkim pożyczkę hipoteczną

Pożyczka, czyli środki finansowe na pozostawiony do wyboru cel, to jeden z fundamentalnych produktów większości instytucji finansowych. Większość z klientów banku stanęło chociaż raz przed tematem – skąd, w czasie paru dni czy tygodni, posiąść pieniądze na wóz, renowacje, wymarzone wczasy czy nowe sprzęty, jeżeli nie posiadamy oszczędności albo poświęcamy je na inne zamiary. I ta forma, czyli wsparcie instytucji finansowej, wydaje się w największym stopniu korzystna i potrzebna. Nim jednak udamy się do instytucji finansowej, trzeba zastanowić się o jaką pożyczkę pragniemy się ubiegać.

Dla większości konsumentów zasadniczą barierą, jaka efektywnie powstrzymuje przed braniem takiego typu zobowiązań jest łączny koszt pożyczania finansów od instytucji finansowej. Równocześnie, jeżeli już decydujemy się na nie, chcemy by środki finansowe były jak najprędzej do dyspozycji i w tej ilości jaka jest nam niezbędna. Biorąc pod uwagę te dwie kwestie, wcześniej czy potem staniemy przed kłopotem: pożyczka gotówkowa czy pożyczka hipoteczna.

Pożyczka gotówkowa to prędkie i proste środki finansowe. Przynajmniej tak twierdzą promocje. Bez dużych formalności, z śladowym żądanym dochodem, z szeroką rozpiętością dozwolonych sum, najtańsze, z momentalną decyzją i szybką dostępnością. Z drugiej strony pożyczka hipoteczna to długi termin wyczekiwania, wyższe formalności i co najistotniejsze – musimy mieć wolną od obciążeń własność, na jakiej asekuruje się instytucję finansową.

Aczkolwiek pożyczka hipoteczna ma jedną, bardzo znaczącą zaletę: jest w dużym stopniu tańsza dla konsumenta. I to także pod względem oprocentowania jak i wszelkich innych kosztów.

15lis/110

Shaq pozywa swojego informatyka

Były gwiazdor NBA Shaquille O Neal pozwał swojego byłego informatyka za kradzież prywatnych e-maili. Mężczyzna sprzedawał je dziennikarzom za duże pieniądze, a reputacja koszykarza miała przez ujawniane treści "znacząco ucierpieć".Wykradane e-maile zawierały przede wszystkim informacje dotyczące spotkań byłej gwiazdy Los Angeles Lakers z przyjaciółmi, biznesmenami, ale też zdradzały sekrety domu &quot Wielkiego Shaqtusa&quot jeden z przydomków nadanych zawodnikowi przez lata gry w NBA . Shaquille O Neal będzie od nowego sezonu komentował mecze najlepszej... czytaj więcej&nbsp &#187
Oskarżony Darling
Oskarżony to Shawn Darling, pracownik branży IT, który został wynajęty przez O Neala kilka lat temu do stworzenia dla niego prywatnej domeny internetowej. Koszykarz płacił nieźle, bo 150 dol. za godzinę pracy. Po pewnym czasie emerytowany 4-krotny mistrz NBA zorientował się, że do mediów trafia coraz więcej informacji dotyczących jego życia prywatnego i rozpoczął prywatne śledztwo.
Okazało się, że z jego skrzynki mailowej zniknęło kilkaset wiadomości. Mężczyźnie grozi kilkuletni pobyt w więzieniu.
adso//bgr

  • Kredyty hipoteczne porównanie
  • 12lis/110

    Rynki czekają na konkrety

    Zmieniająca się sytuacja polityczna i decyzje polityków wciąż determinują zachowanie rynków finansowych. Te falują pod wpływem plotek, spekulacji oraz nierzadko sprzecznych doniesień. Nie inaczej było w poniedziałek, kiedy to rynki finansowe znalazły sobie od początku nowy przedmiot troski a mianowicie Włochy.

    Chwilowe uspokojenie sytuacji politycznej w Grecji i perspektywa powstania nowego rządu, przychylnego kolejnemu pakietowi ratunkowemu, zwiększyły zaniepokojenie rynków następnym krajem z problemem zadłużenia. Motywem mocnego spadku indeksów od rana miały być rzekomo obawy przed jutrzejszym posiedzeniem włoskiego parlamentu, który miałby zadecydować o losach rządzącej tam centroprawicy. Skala przeceny (-1,5% dla WIG20) w Warszawie była jednak mniejsza niż w Europie Zachodniej i wraz upływem czasu ulegała systematycznej poprawie. W odrabianiu porannych strat inwestorom w Warszawie nie przeszkodziły słabe wrześniowe dane dotyczące sprzedaży detalicznej strefy euro oraz produkcji przemysłowej w Niemczech. Fala plotek dotyczących między innymi dymisji premiera Włoch oraz braku konieczności referendum w Niemczech dotyczącego zmian w traktacie, szybko i dynamicznie wyciągnęła giełdy w Europie w okolice poziomów piątkowych zamknięć. GPW skorzystała jeszcze bardziej i w tym czasie zanotowała niemal jednoprocentowy wzrost. Popyt wiedziony brakiem realnej podaży pozytywnie zareagował na neutralne otwarcie sesji za oceanem i wyciągnął główny barometr niemal na dwuprocentowy wzrost. Od tego momentu kupujący odpuścili nieco tempo działania, w efekcie główne barometry cofnęły się, a skromne spadki w USA na finiszu sesji w Warszawie zmniejszyły ostateczną zdobycz kupujących. WIG oraz WIG20 zyskały na koniec odpowiednio 0,55 i 0,80 procent, czemu towarzyszył skromny obrót 700 milionów złotych.
    W gronie największych spółek uwaga graczy ponownie koncentrowała się na akcjach KGHM-u, które przed czwartkową publikacją wyników finansowych są wyraźnie na fali. Inwestorzy czekają na rekordowe wyniki kwartalne, które spółka zanotuje nie tylko dzięki cenom miedzi, ale także korzystnym różnicom kursowym i zyskom na hedgingu. Tym razem kurs nieznacznie spadł, jednak wcześniej osiągnął najwyższy poziomy od połowy października. Często w trudnych chwilach rynkowi przychodzi z pomocą kurs TPSA. Nie inaczej było tym razem, gdyż ta spółka zyskała prawie 2 procent, istotnie poprawiając bilans WIG20. Ponadto rynek do góry pchały również akcje PKO BP, PKNOrlen, PGE oraz PGNiG. Z kolei odrabianie strat dość opornie szło akcjom Pekao oraz BHW. Stabilnie przed publikacją jutrzejszych, najprawdopodobniej słabszych wyników kwartalnych zachowywał się kurs PZU, który po porannej przecenie wrócił do poziomów z końca ubiegłego tygodnia. Wyraźnym cofnięciem kursu zareagował natomiast Kredyt Bank (-5%) na prasowe spekulacje o możliwym niepomyślnym sfinalizowaniu transakcji zakupu akcji przez Santandera.
    Na szerokim rynku wyniki kwartalne opublikowały między innymi Colian (d. Jutrzenka) i ABC Data, które rynek przyjął pozytywnie i nagrodził wzrostem kursu. Nieco gorzej na tym tle wypadł Kruk, którego kurs ostatecznie spadł niecały jeden procent. Kolejny dzień bardzo silnie zwyżkowały akcje Mediatela, którego zwyżka poparta została sporym skokiem wolumenu. Do udanych sesję zaliczą również posiadacze akcji między innymi Mercora, Sanoku, Yawalu, KOV-u oraz MCI. Na przeciwległym biegunie dzisiejszych notowań znalazły się papiery Agory i Sobieskiego oraz kilku spółek groszowych takich jak Gastel Żurawie, Polcolorit oraz CP Energia.
    Przebieg dzisiejszej sesji zaskoczył chyba wszystkich, gdyż motywem dla ruchu indeksów kolejny raz okazały się plotki i pogłoski, a nie dane makro, które co prawda są już historyczne, ale potwierdzają negatywne tendencje w europejskiej gospodarce. GPW podobnie jak inne europejskie parkiety wciąż ulega magii polityki jednak na dłuższą metę będzie musiała zacząć reagować na bardziej wymierne bodźce. Nie ulega jednak wątpliwości, że zachowanie naszego rynku od mojego ostatniego komentarza może pozytywnie zaskakiwać. Zignorowanie w ostatnią środę wtorkowego załamania światowych rynków, a na następnych sesjach (łącznie z dzisiejszą) relatywna siła naszego parkietu mogą dawać do myślenia. Jeśli problemy Grecji i Włoch są już w cenach, to pozostaje wypatrywać jakichś pozytywnych informacji, które zwłaszcza nasz parkiet dyskontuje. Zastanawia mnie tu jednak pewien brak efektywności rynku, który znalazł się w bezpośredniej bliskości październikowych maksimów. Do tych samych szczytów indeksom w Niemczech i Francji brakuje ponad 6 procent. Do ostrożności na pewno zachęcają stosunkowe niskie obroty towarzyszące wzrostom. Ponieważ nie wykluczam obecnie bardziej wyrafinowanych form trwającej dystrybucji w Warszawie, dlatego podtrzymuję swoje niedźwiedzie nastawienie do wydarzeń na GPW. Powrót korelacji z zagranicznymi giełdami może się okazać bowiem w którymś momencie bardzo bolesny.

    Paweł Kubiak
    makler DM BZ WBK S.A.

  • Rata 22 zł za każdy 1000 zł pożyczki
  • 4lis/110

    V Kongres Inwestycyjny Xelion

    V Kongres Inwestycyjny Xelion

    20111104, 0752

    Już 8 listopada br. w Warszawie odbędzie się najważniejsze wydarzenie ekonomiczne tej jesieni, na którym ekonomiści, analitycy, oraz zagraniczni goście specjalni przeanalizują perspektywy rozwoju Polski w roku 2012 oraz zastanowią się nad obecną sytuacją ekonomiczną UE.

    Eksperci omówią też najbardziej skuteczne strategie inwestycyjne oraz obiecujące lokalizacje światowe. Wśród omawianych tematów znajdą się

     

    Motory wzrostu gospodarczego w Polsce w 2012 r.
    Od Kreditanstalt do Grecji Czy Europa zapoczątkuje Wielką Depresję II?
    Rynki wschodzące po kryzysie.
    Potencjał rynków zagranicznych w perspektywie 3 lat.
    Gdzie inwestować w 2012 – Polska, Turcja, Rosja?
    Globalne możliwości w warunkach dużej zmienności na rynkach finansowych.

     

    Więcej o prelegentach oraz o poruszanych tematach opowie główny analityk Xelion – Piotr Kuczyński

     

    Śledź też profil na Twitterze Xelion_Kongres.

    4lis/110

    Piłkarz Górnika ma apetyt na… koguty

  • Alior Bank konsolidacja
  • W ostatnich dnia w internecie prawdziwą furorę w internecie robi krótka rozmowa Nakoulmy z reporterem Canal+ po meczu Górnika z Jagiellonią. Afrykański napastnik zdobył w tym meczu gola, był najlepszy na boisku, a po spotkaniu, jak to jest już tradycyjnie przyjęte na stadionie przy ulicy Roosevelta, od najwierniejszego fana zabrzan Stanisława Sętkowskiego otrzymał dorodnego koguta."Co z nim zrobię? Będę go zjadł. Myślę, że sam go ugotuję po afrykańsku i będę go zjadł" - mówi z uśmiechem trochę łamaną polszczyzną Nakoulma.Teraz piłkarz, który na swoim koncie ma już cztery trafienia w ekstraklasie liczy na podtrzymanie dobrej passy. Kto wie, może po kolejnym świetnym występie w piątkowym meczu w Bielsku-Białej otrzyma od pana Stasia kolejnego koguta?"Przede wszystkim trzeba grać konsekwentnie, walczyć i grać tak jak to było w ostatnim meczu. Podbeskidzie wygrało w ostatniej kolejce z Wisłą, ale nie ma co patrzeć na przeciwnika. Mu musimy się koncentrować na swojej grze. Tak, żeby po meczu cieszyć się z wygranej" - mówi "Faktowi" najlepszy snajper Górnika w tym sezonie.Nakoulma ma o co grać w końcówce rundy jesiennej. Jak zdradził ostatnio prezes klubu z Zabrza Tomasz Młynarczyk piłkarz jest co tydzień regularnie obserwowany przez zagranicznych skautów. Do tego walczy jeszcze o miejsce w kadrze Burkina Faso, która w styczniu i lutym zagra na stadionach Gwinei Równikowej i Gabonu w Pucharze Narodów Afryki.
    PAP

    2lis/110

    Ostatnie słowa Steve'a Jobsa

  • Alior Bank konsolidacja
  • "The New York Times" opublikował wzruszającą mowę Mony Simpson, siostry Steve'a Jobsa, wygłoszoną na jego pogrzebie. Można w niej znaleźć kilka faktów, które nie przedostały się do tej pory do mediów.Ostatnie słowa Jobsa wywołują poruszenie... /AFP

    W nocy z 5 na 6 października świat obiegła wiadomość o śmierci jednej z najbardziej rozpoznawalnych osób w historii komputeryzacji - Steve a Jobsa. Apple pod jego rządami przeszło drogę od zapaści do nadzwyczaj wysokich wyników finansowych. Na prywatnym pogrzebie Steve a Jobsa Mona Simpson, jego biologiczna siostra, którą poznał dopiero w dorosłym życiu, wygłosiła bardzo osobistą mowę. Jest w niej parę rzeczy, których być może nie powinniśmy wiedzieć. Trzeba też przyznać, że ta mowa została znakomicie napisana - i nic dziwnego, w końcu autorka jest pisarką.
    Najbardziej porusza ostatnia część przemowy - o chorobie i śmierci Steve a. Simpson opowiedziała, jak jej brat uczył się na nowo chodzić po przeszczepie wątroby. Jak próbował pracować ze szpitalnego łóżka. I jak do niej po raz ostatni zadzwonił, żeby przyjeżdżała natychmiast do Palo Alto.

    Dalej jest dość artystyczny opis umierania Jobsa, są też jego ostatnie słowa: "Oh wow. Oh wow. Oh wow", które wypowiedział po spojrzeniu na swoją rodzinę, zgromadzoną wokół jego łóżka. Tym właśnie kończy się mowa pogrzebowa Mony Simpson.
    Jeśli jesteście zainteresowani tym, co pani Simpson powiedziała na pogrzebie swojego brata, całą mowę przeczytacie .
    Michał Wilmowski

    Tagged as: , , , , Brak komentarzy
    25paź/110

    Nadal pod znakiem wzrostów

  • Kredyt w koncie
  • Warto przypomnieć, że w trakcie piątkowej, niezwykle dynamicznej sesji doszło do przełamania intradayowej zapory podażowej Fibonacciego: 2305 – 2309 pkt. W swoim opracowaniu porannym zaznaczałem, że tego typu wyłamanie należałoby potraktować jako stosunkowo silny sygnał techniczny zapowiadający kontynuację ruchu w kierunku kluczowego węzła podażowego: 2366 – 2374 pkt.

    Przedstawiona sugestia znalazła generalnie swoje potwierdzenie w rzeczywistości, gdyż od początku wczorajszej sesji rynek zachowywał się bardzo silnie. Nie ukrywam, że osobiście spodziewałem się nieco słabszego otwarcia, po którym popyt mógłby ewentualnie starać się ponownie przejąć inicjatywę.
    Tymczasem już w trakcie pierwszej godziny handlu doszło do naruszenia pułapu cenowego wytyczonego na bazie ostatniego, lokalnego szczytu (poziom 2350 pkt.). Rynek wykonał ten ruch z tak wielką swobodą, że wydawało się, iż za chwilę dojdzie do bezpośredniej konfrontacji w rejonie: 2366 – 2374 pkt.

    Dość nieoczekiwanie zaczęła jednak pogarszać się atmosfera na wiodących rynkach Eurolandu, co siłą rzeczy musiało wpłynąć na decyzje podejmowane przez naszych rodzimych inwestorów. Na FW20Z11 doszło zatem do wykrystalizowania się ruchu kontrującego, który jednak nie mógł się za bardzo rozwinąć. Koniec końców kontrakty powróciły w okolice poziomu 2350 pkt., po czym rynek wszedł na długie godziny w fazę ruchu bocznego (należy tutaj zaznaczyć, że na tle Eurolandu wykazywaliśmy się wczoraj zdecydowanie większą siłą).

    Warto podkreślić, że końcówka poniedziałkowego handlu upłynęła pod znakiem kontynuacji zapoczątkowanej wcześniej inicjatywy. W efekcie obóz kupujących bez problemu sforsował barierę cenową: 2366 – 2374 pkt., co wzmocniło techniczny obraz rynku.
    Ostatecznie zamknięcie FW20Z11 uplasowało się na poziomie 2391 pkt. Stanowiło to wzrost wartości kontraktów wynoszący aż 2.62%.

    Ponieważ bykom udało się wczoraj przedrzeć ponad zakres cenowy: 2366 – 2374 pkt. bieżącą inicjatywę popytu zacząłbym obecnie analizować pod kątem elliottowskiego impulsu cenowego. W pierwszej kolejności zwróciłbym zatem uwagę na węzeł podażowy: 2417 – 2423 pkt., gdzie jak widać na załączonym wykresie przebiega również median line (kolor czerwony). Kluczową rolę w tym kontekście powinien jednak odegrać przedział cenowy: 2460 – 2466 pkt. Co istotne bowiem koncentrują się tutaj liczne projekcje zbudowane na bazie istniejących zależności pomiędzy podfalami analizowanego impulsu (miedzy innymi długość fali pierwszej pokrywa się tutaj z długością fali piątej).

    Ważną rolę powinien także pełnić na wykresie obszar wsparcia: 2331 – 2336 pkt. Jest to tak naprawdę pierwsza zapora popytowa Fibonacciego zbudowana na bazie zniesienia 14.6% (istotnym elementem wzmacniającym znaczenie tej strefy jest bez wątpienia przebiegająca tutaj median line).

    W moim odczuciu poniedziałkowy sygnał techniczny (przełamanie: 2366 – 2374 pkt.) zostałby anulowany, gdyby zamknięcie FW20Z11 uplasowało się dzisiaj poniżej poziomu 2331 pkt. W takim przypadku skonstruowałbym na wykresie kolejny obszar wsparcia Fibonacciego, którego przełamanie potraktowałbym już jako sygnał sprzedaży.
    Na razie trudno jednak mówić o sygnałach sprzedaży, skoro obóz popytowy w tak przekonujący sposób kreuje wydarzenia na rynku. Niemniej to politycy odgrywają tutaj dominującą rolę (rynek dyskontuje obecnie potencjalnie korzystne decyzje związane z planem naprawczym, które poznamy już jutro) zatem z pewnością nie jest to zbyt stabilna przesłanka dla rozwijającego się w tej chwili impulsu cenowego.

    Fundamentem pozostaje jednak dla mnie zawsze wykres, tak więc na razie trzeba obiektywnie przyznać, że przewagę techniczną posiada obóz byków. Ta sytuacja zmieniłaby się w ujęciu krótkoterminowym, gdyby pod naporem podaży ugiął się znany nam już węzeł popytowy Fibonacciego: 2331 – 2336 pkt.
    W przypadku kontynuacji ruchu wzrostowego (choć poranna faza handlu przebiegnie prawdopodobnie pod znakiem niewielkiego ruchu kontrującego) w pierwszej kolejności zwróciłbym uwagę na przedział oporu: 2417 – 2423 pkt., gdzie należy spodziewać się wzrostu presji podażowej. Za kluczową zaporę cenową na wykresie FW20Z11 uznałbym jednak w tym momencie zakres cenowy: 2460 – 2466 pkt.

    Paweł Danielewicz

    DM BZ WBK

    Tagged as: , , , , Brak komentarzy
    25paź/110

    Zwolnienie lekarskie bez NIP, wystarczy PESEL

  • Kredyt hipoteczny bez wkładu własnego
  • Zwolnienie lekarskie bez NIP, wystarczy PESEL

    20111025, 0751

    Na zwolnieniu chorobowym pracownika nie pojawi się już jego NIP, wystarczy tylko PESEL. Nadal jednak wpisywany będzie NIP pracodawcy.

    Od 1 września 2011 r. obowiązuje nowelizacja ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników. Oznacza to, że osoby fizyczne, które nie prowadzą działalności gospodarczej nie muszą posługiwać się numerem NIP. W ich przypadku, lekarz który wypisuje im zwolnienie, nie może żądać od nich podania numeru NIP. Lekarz ma wpisywać tylko PESEL ubezpieczonego.  Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt rozporządzenia w sprawie zasad i trybu wystawiania zaświadczeń lekarskich, który określił wzory druków bez rubryki przeznaczonej na NIP  pacjenta. Zmiana dotyczy wzoru

    zaświadczenia lekarskiego o czasowej niezdolności do pracy ZUS ZLA,
    zaświadczenia lekarskiego wydanego w wyniku kontroli lekarza orzecznika – ZUS ZLA/K.

    Nowe przepisy mówią o tym, że ubezpieczony będzie legitymowany przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych za pomocą numeru PESEL, a nie jak dotychczas za pomocą NIP i PESEL. Z kolei w przypadku, gdy ubezpieczonemu nie nadano tego numeru – należy podać serię i numer dowodu osobistego lub paszportu. Proponowana zmiana rozporządzenia ma wejść w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Okres ten jest niezbędny, aby dostosować system informatyczny ZUS do obsługi nowego wzoru formularzy.

    Zatem w dokumentach ubezpieczeniowych składanych od 1 września 2011 r., nie powinien być używany numer NIP jako numer identyfikacyjny osoby ubezpieczonej ani osób zgłaszanych jako członkowie rodziny. Numer NIP osoby ubezpieczonej nie musi być także podawany w drukach zwolnień lekarskich ZUS ZLA (ale dotyczy to tylko numeru NIP osoby ubezpieczonej, nie dotyczy natomiast numeru NIP płatnika, czyli pracodawcy, który to numer nadal musi być wpisywany w ZUS ZLA. Numer NIP nadal obowiązuje jako identyfikator płatników składek. Więcej informacji w ulotce./ Źródło www.zus.pl

    Barbara Sielicka
    Bankier.pl
    b.sielicka@bankier.pl

    Tagged as: , , , , Brak komentarzy
       Starsze Wpisy »

    Nowe Artykuły

    Kategorie